Społeczeństwo nie daje młodzieży powodów do powiedzenia „nie”

Prawdą jest coś wręcz przeciwnego. Aktywnie zachęca młodych ludzi do współżycia seksualnego i próbuje pomniejszyć lub całkowicie ukryć bolesne konsekwencje. Pomyśl na przykład o tym, że jeszcze przed kilku laty słyszeliśmy od czasu do czasu o chorobach wenerycznych. Wszyscy wiedzieli, że taką chorobą można się zarazić prowadząc rozwiązły tryb życia. Było z tym związane określone piętno. Czy zauważyłaś jednak, jak rzadko słyszymy dzisiaj zwrot „choroba weneryczna”? Dzisiaj modnym określeniem jest: „choroba przekazywana drogą płciową” — nazwa, z którą nie wiąże się piętno. Są to choroby, którymi rzekomo może się zarazić zwykły człowiek — tak się tylko składa, że są przekazywane drogą seksualną. I jakby to nie wystarczało dla zaciemnienia obrazu sytuacji, coraz częściej widzimy tylko skrót tej nazwy, co jeszcze bardziej zamazuje prawdę. Nasze społeczeństwo, które akceptuje, a nawet promuje rozwiązłość seksualną, próbuje uczynić te choroby jeszcze jedną troską zdrowia publicznego, nie wiążąc ich z bardzo poważnym problemem moralnym.

Witaj na moim blogu! Jestem nauczycielką w Liceum, wiem jak ważna dla człowieka wchodzącego w dorosłość jest wiedza jaką posiada. Serwis poświęcony jest edukacji o rozwojowi. Jeśli podobają Ci się artykuły jakie tutaj zamieszczam to zapraszam do śledzenia serwisu na bieżąco!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)