NIECHĘĆ RODZICÓW

Nauczyciele również obawiają się kontaktów z rodzicami, są przeko­nani, że rodzice nie chcą współpracować, często spostrzegają ich jako nieodpowiedzialnych: „nawet nie sprawdzą czy dziecko ma coś zada­ne”, niekompetentnych: „nie potrafią nauczyć dziecka, jak ma się zacho­wać”, roszczeniowych: „ciągle czegoś żądają, a sami z siebie nic nie dadzą”, opętanych małpią miłością: „ich dziecko jest zawsze najlepsze, nie widzą w nim niczego złego, tylko go bronią”.Niechęć rodziców do kontaktu, brak zaangażowania w życie szkoły, interpretują jako obojętność na dobro dziecka lub lekceważenie wła­snej osoby. Tak było w przypadku nauczycielki mojej córki – gdy dłu­go nie przychodziłam do szkoły, uznała, że ją lekceważę i nie obcho­dzi mnie, jaką ocenę otrzyma dziecko.Oczywiście takie przekonania nauczycieli rzutują na ich kontakty z rodzicami. Zdarza się, że w relacji z rodzicem ustawiają się na wyższej pozycji – szczególnie wtedy, gdy spostrzegają go jako osobę niekompe­tentną czy nieodpowiedzialną lub sami czują się niepewnie. Próbują wtedy w imię dobra dziecka „ulepszać” rodzica poprzez pouczanie i dawanie rad.

Witaj na moim blogu! Jestem nauczycielką w Liceum, wiem jak ważna dla człowieka wchodzącego w dorosłość jest wiedza jaką posiada. Serwis poświęcony jest edukacji o rozwojowi. Jeśli podobają Ci się artykuły jakie tutaj zamieszczam to zapraszam do śledzenia serwisu na bieżąco!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)