ludzie, którzy zgrzeszyli lub upadli moralnie

Jeżeli będę szybki w oskarżaniu ich i potępianiu za to, co powiedzieli lub zrobili, podświadomie będę przekazywał moim dzieciom informację, że jeżeli one zrobią coś takiego, lepiej żeby nie mówiły mi o tym, gdyż tak samo je potępię. Nie chcę, aby moje dzieci myślały w ten sposób, i dlatego z dużą ostrożnością mówię: „Słuchajcie dzieci, Bóg nie powołał mnie do sądzenia innych ludzi. Oni będą musieli przed Nim — nie przede mną — zdać sprawę z tego, co zrobili i czego nie zrobili. Bóg powołuje mnie do tego, abym starał się uzdrawiać ciało Chrystusa, a nie rozdzierał je”. Ufam, że w ten sposób podświadomie otrzymują one wiadomość, że jeżeli nie odrzucam innych, którzy robią źle, to nie odrzucę także własnych dzieci. Nie oznacza to, że aprobuję grzech, lecz że dalej akceptuję człowieka, który zgrzeszył, jako osobę stworzoną na obraz Boga, posiadającą nieskończoną wartość.

Witaj na moim blogu! Jestem nauczycielką w Liceum, wiem jak ważna dla człowieka wchodzącego w dorosłość jest wiedza jaką posiada. Serwis poświęcony jest edukacji o rozwojowi. Jeśli podobają Ci się artykuły jakie tutaj zamieszczam to zapraszam do śledzenia serwisu na bieżąco!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)