COŚ NIE TAK

Obawiając się, że z jej dzieckiem jest coś nie tak, czując, że nie zniesie więcej takich uwag, postanowiła za wszelką cenę i raz na zawsze po­wstrzymać dziecko przed takim zachowaniem. Powiedziała mu, że jeżeli jeszcze raz napyskuje pani, to przeniesie go do innej szkoły. Chłopiec przerażony perspektywą utraty ważnego miejsca i ważnych osób, ugiął się. Jednak koszty tej interwencji okazały się duże. Matka czuła się win­na i nie wiedziała, co zrobi, jeśli syn powtórzy takie zachowanie.Chłopiec żył przez pewien czas w obawie, że matka spełni swoją groźbę. Cała ta sprawa zakłóciła ich relację. Gdy ta sama matka z nie­pokojem pytała inne nauczycielki, czy jej syn nie zachowuje się wobec nich lekceważąco, usłyszała odpowiedź: „O nie, ja bym sobie na to nie pozwoliła”. Dopiero wtedy zrozumiała, że „podniosła piłeczkę”, która tak naprawdę do niej nie należała. Można się zastanowić, dlaczego nauczycielka nie próbowała nawet sama załatwić swojego problemu z uczniem. Być może nie wiedziała, jak to zrobić albo nie wierzyła, że może wywrzeć wpływ na chłopca. Po­wiedziała matce, że „nie chce tłamsić jego osobowości”, a więc praw­dopodobnie obawiała się, że stawiając granice, skrzywdzi dziecko. Czy w takim razie wolała, żeby zrobiła to matka?

Witaj na moim blogu! Jestem nauczycielką w Liceum, wiem jak ważna dla człowieka wchodzącego w dorosłość jest wiedza jaką posiada. Serwis poświęcony jest edukacji o rozwojowi. Jeśli podobają Ci się artykuły jakie tutaj zamieszczam to zapraszam do śledzenia serwisu na bieżąco!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)